(via neckkiss)
IG: jami_19
“Aby dwie osoby potrafiły ze sobą przetrwać życie, potrzebna jest szczerość, sztuka kompromisu, zaufanie. I poczucie humoru. To bardzo ważne, by umieć się razem śmiać. Gdy ludzie tego nie potrafią, są zagubieni.”— Agnieszka Lingas-Łoniewska “Wszystko wina kota!”
,,Prawdopodobnie największym ciężarem jaki dźwigamy są nasze myśli.“
“Witamy w nowych ( “lepszych”) czasach: Gdzie opinię o ludziach wystawia się na podstawie zdjęcia. Gdzie młodzież, której obce są używki i alkohol to nudziarze. Gdzie bardziej liczy się to, co masz w kieszeni, a nie dusza. Gdzie hipokryci mają z górki, a dobrzy ludzie są wyśmiewani. Gdzie Ci, którzy nie mają nic oddadzą najwięcej. Gdzie uśmiechnięci ludzie noszą w sobie największy smutek. Gdzie ludzie o dobrych sercach są wykorzystywani. Gdzie wciąż się spiesząc nie zauważa się smutku w czyiś oczach. Gdzie najlepszy przyjaciel wyśle Cię na pewną zgubę. Gdzie popularność to priorytet. Gdzie by być dostrzeżonym trzeba się poniżyć. Gdzie słowo “kocham” to tak naprawdę “chcę się z Tobą przespać”. Gdzie szczerość to chamstwo. Gdzie to, jak postrzegają Cię inni dostrzerzesz po ilości “lajków” na facebook'u Gdzie będąc uczciwym nic nie osiągniesz Gdzie ciało jest najczęściej sprzedawanym towarem”— https://szukaj.cytaty.info/mysli/młodzież-3.htm (via anty-depresant)
“Legendy mówią, że wybrankę można rozpoznać natychmiast, ponieważ budzi miłość każdym gestem, każdym zdaniem, każdym ruchem, każdym dźwiękiem i każdym nastrojem, który odbija się w jej oczach. Legendy powiadają, że można ją poznać po skrzydłach - skrzydłach widzialnych tylko przez wybranka - i po tym, że tęsknota do niej zabije wszelkie inne dążenia miłości.”— Gregory David Roberts “Shantaram”
“Ja potrzebuje kogoś, kto sie dla mnie poświeci. Kogoś, kto naprawdę bedzie miał siłe i ochotę, żeby wziać mnie za pysk, nakarmić mnie, bez pasji, bezgłośnie, bezproblemowo, bez szumów i bez sprzężeń dla mnie żyć.”—
(via ksiezycowy-chlopiec)
Chciałbym tylko powiedzieć, że na świecie nie ma nic innego, o co tak warto walczyć, jak o miłość. Swoją narzeczoną poznałem pięć lat temu. Wiecie jak jest w filmach, kiedy dwoje bohaterów tylko na siebie spojrzy i już wie, że to ta osoba, z którą chce spędzić życie? Tak też było w naszym przypadku. A niby życie to nie film. Pierwsza rozmowa, pierwszy jej uśmiech, który sprawiał, że moje serce biło coraz szybciej. Nie uśmiechała się zbyt często, przy innych chodziła pełna powagi, mało się odzywała, ale przy mnie jakby na nowo rozkwitała. Byłem głupcem. Kiedy zobaczyłem, z jaką prędkością jest w stanie złamać wszystkie postawione przeze mnie bariery, już na początku chciałem odejść. Bałem się, nie chciałem do siebie jej dopuścić. Wolałem zgrywać skurwiela, niż pokazać jej jak słaby tak naprawdę jestem. Ale im dłużej się do siebie nie odzywaliśmy, tym częściej o niej myślałem, szukałem czegokolwiek, co powie mi gdzie jest i co robi. A przede wszystkim z kim. Można powiedzieć, że już wtedy przepadałem, teraz wiem, że ona miała tak samo. Po jakimś czasie uznaliśmy, że warto spróbować, pokonać dzielące nas kilometry i różnice wieku, która choć nie dawała na co dzień o sobie znać - była widoczna. Jednak cały czas ogarniał mnie strach o to, że mnie zostawi, pozna kogoś w swoim wieku, ja jej już nie wystarczę i zostanę sam. Kiedy ja stawiałem wszystko na jedną kartę, bo mogłem się już tylko ustatkować, to ona swoje karty dopiero zbierała. Przyznam, że ona też wątpiła. Kiedy bierze się pod opiekę osobę z trudną przyszłością trzeba liczyć się z tym, że nie zawsze będzie pięknie i kolorowo. Miesiąc temu uznałem, że jej się oświadczę. Żebyście tylko widzieli jej szczęście, to jak się śmieje, jak płacze, ten błysk w jej oczach, kiedy później mówiliśmy innym, że jeszcze trochę i już do końca będę jej, a ona moja. Teraz mogę jej jedynie podziękować za to, że cały czas o nas walczyła, nawet wtedy, kiedy byłem dla niej największym chujem, jakiego mogła spotkać. Na początku urzekł mnie jej wzrok, którym darzyła tylko mnie, do tej pory nie wie jak bardzo mnie tym spojrzeniem uspokajała. I nawet teraz, kiedy mam chwilę wątpliwości w to, czy to wszystko na pewno nam się uda, wystarczy, że spojrzę w jej oczy i widzę jedno. Miłość.
O tym, co P czuje do J.
““ Pod zbroją sarkazmu zwykle kryje się miękkie serce. ” — S.King”— (via itsmyhiddendreams)
(via skryte-uczucia)
“Im bardziej jestes niedostępna tym bardziej pociągająca,przestań taka byc”— :)
(via skryte-uczucia)
Mnie nie nauczono, jak
Dobrze rozwiązywać konflikty
Po prostu zawsze
Krzyczano na mnie
Ewentualnie trzaskano drzwiami
Nie umiem też radzić sobie
Z jakimikolwiek emocjami, bo
Zawsze mówiono, że przesadzam
Czasem, że się nie liczę
Jeśli chodzi o relacje międzyludzkie
To chyba moja największa słabość, bo
Przez całe życie
Pokazywano mi, jak mało znaczę
Nie umiem być dla kogoś
Na 100%, bo nauczono mnie, że
Nigdy nie będę wystarczająco dobra
Nigdy mnie nie nauczono, jak
Docenić siebie, nigdy nie czułam się
Ważna, potrzebna
Ja się wstydzę mojej osoby
Po prostu,
Nie nauczono mnie
Jak żyć
,,Dla moich rodziców, w nadziei, że zrozumiecie"
(via nie-pogodna)